czwartek, 29 kwietnia 2010

POmagierzy

W walce o żyrandole towarzysz Komorowski doczekał się niespodziewanych sojuszników. Dzielni stachanowcy na froncie walki z międzynarodowym kaczyzmem, postanowili wesprzeć swą nieposkromioną inwencją tego wybitnego znawcę jamajskiej prasy. Aby należycie wpisać się w niski poziom dyskursu politycznego, co nie ukrywajmy, jest zasługą POlitbiura KC PZPO i najlepszych specjalistów ze szkoły doktora Goebbelsa, zaproponowali nowy wzór bannera reklamującego ten niezwykły sojusz zwykłych ...

niedziela, 25 kwietnia 2010

Bój o żyrandole

Już wkrótce umiłowany towarzysz Komorowski stanie do walki o żyrandole w Pałacu Prezydenckim. Niepomny grożących mu w przyszłości wielokierunkowych ataków ze strony chorych psychicznie entomologów i producentów nalewki, morderczych oskarżeń o spożywanie małpek oraz napastliwości dziadów, już wkrótce podąży drogą chwały i zwycięstwa nad ciągle nie dorżniętymi, w myśl doktryny, watahami. W walce o to, by żyło się lepiej wszystkim w Partii, będą go wspierać: POlitbiuro KC PZPO, Autorytety, Łżemedia, Służby, a także Rycho, Miro i Zbycho wraz z szeregiem niedorozwiniętych umysłowo pałkarzy internetowych, z wbudowanym programem jednobiegunowej wizji świata.

sobota, 24 kwietnia 2010

Wajda do Smoczej Jamy!

W uznaniu zasług w walce o Wawel. Biorąc pod uwagę waleczność, tupet i hektolitry śliny. Kapituła Towarzystwa Obrońców Gadów nadaje panu Wajdzie, reżyserowi tytuł wieczystego rezydenta Smoczej Jamy pod Wawelem. Na czas pobytu pana Wajdy w jamie, Smok Wawelski tymczasowo zostanie przemeldowany do Gdańska, na ulicę Polanki 54.

piątek, 23 kwietnia 2010

Odezwa do Mędrca Europejskiego

W uznaniu zasług, wdzięczny Naród:

sobota, 23 maja 2009

Kryzysowy narzeczony


W brawurowym wyścigu wyborczym do europarlamentu POlska Zjednoczona Platforma Obywatelska dostała POparcie werbalne od nieoczekiwanego sojusznika. Towarzysz Urban Jerzy, dawny rzecznik prasowy generała Jaruzelskiego jasno i stanowczo oPOwiedział się PO stronie linii POlitycznej KC PZPO, zaznaczając jednocześnie, że uwarunkowania historyczne nakazują mu niestety głosować na inną partię (nad czym POlitbiuro autentycznie ubolewa). To dobry znak w walce o brukselskie krzesła i wyraźny symbol w batalii o POwrót systemu jednopartyjnego, w którym miłość obywateli do Jedynie Słusznej PZPO, sprawującej przewodnią rolę w kraju i wyznaczającej jasną drogę rozwoju, jest absolutna, żarliwa i nieskończona.
Stanowisko tow. Urbana dowodzi też głębokiej mądrości i przenikliwości w ocenie pracy rządu w tak trudnym dla wszystkich czasie kryzysu. Pamiętamy do dzisiaj jego cenne uwagi na temat ówczesnej kondycji narodu i rządu oraz głęboką troskę o dobro obywateli. Wszyscy liczą na kontynuację tamtej myśli gosPOdarczej w ramach aktualnie toczonej przez rząd batalii z uciekającym czasem i oczekiwaniem na samoistne rozwiązanie się tego jak i wielu innych bolesnych problemów.

piątek, 22 maja 2009

Miotacz wszechczasów


Wiadomo nie od dziś, że dyskurs wygrywa POsiadacz najmocniejszych argumentów. Mocy i aromatowi atutów POwskiej erystyki nie dorównują najcięższe gatunkowo produkty najtęższych układów POkarmowych. Przodujący na froncie walki z kaczyzmem jako takim i kaczyzmem w mediach towarzysz Niesiołowski PO raz kolejny wzniósł się na wyżyny własnych możliwości, kwitując w niewybredny sPOsób sejmowe orędzie prezydętonadętodętoodęta, uderzające w błogostan i samozadowolenie Jedynie Słusznej PZPO.
Nie może być tak, że w trakcie kampanii wyborczej, PO półtora roku rządów umiłowanej przez wszystkich Partii, ktoś w bezczelny sPOsób zadaje pytania o dalsze losy kraju i obywateli, stan gosPOdarki i perspektywy na przyszłość. Nie może być tak, że ktoś burzy sPOkój i letarg rządzących brutalnie szturchając ich w zaspane boki i zasypując setkami natarczywych kwestii. Nie może być tak, że nie ma w PObliżu kogoś, kto stanowczym głosem zakrzyknąłby: to wszystko wina PiS! Nie może być tak, że ktokolwiek w kraju ma czelność wątpić w geniusz towarzyszy z POlskiej Zjednoczonej Platformy Obywatelskiej oraz mądrość etapu i przydeptując ogon ślimaczących się reform jeszcze bardziej sPOwalniać ich marsz w bliżej nieokreślonym kierunku.
Dlatego też w najbliższym czasie sPOdziewamy się sPOrego ruchu medialnego i brawurowych akcji odwetowych przy użyciu tak ulubionej przez wszystkich sympatyków PZPO broni zawsze ciepłej, wonnej i parującej. Zapewne objawi się zaPOmniany już nieco, ale zawsze zabawny towarzysz Palikot z jakimś ciekawym happeningiem lub rekwizytem. Towarzysz Niesiołowski dokona serii bohaterskich ataków i bombardowań precyzyjnych. ZOMO i ORMO wystawią swoich najlepszych wojowników, wyspecjalizowanych w szturmach nakierowanych na znane cele.
POlitbiuro z zapartym tchem będzie śledzić te zmagania gigantów w walce z kaczystowskim wrogiem. Tylko igrzyska, igrzyska oraz igrzyska zapewnią krajowi pełnię rozkwitu i dobrobyt w tych trudnych czasach kryzysu.

czwartek, 21 maja 2009

Balon zwycięstwa


Towarzysz Komorowski, pierwszy lotnik RzeczPOsPOlitej, zapewne POd wpływem jamajskiej prasy, wzniósł się dziś na wyżyny prawdomówności, prezentując w Sejmie unikalny balon wyborczy, który przy dobrym wietrze POmoże zetrzeć na proch oszalałe z nienawiści hordy kaczystowskich rozsiewaczy stonki ziemniaczanej wraz z POtencjalnymi pisowskimi euroPOsłami.
NaPOmPOwany balon jest doskonałą ilustracją zwycięstwa genialnej myśli POlitycznej KC PZPO, opierającej się na sPOrych ilościach POwietrza wtłaczanego w rozmaite przestrzenie i wypełniającego całkowicie głowy i umysły oddanych sprawie obywateli.